czwartek, 27 czerwca 2013

Dzień jak co dzień ,dzień po dniu...

Kolejny dzien w którym nic nowego się nie działo . Nic smutnego nic dobrego , nic ciekawego. Ogólnie to nuda . W pracy zaczęłam czytać kolejną gazetę , ale wkurza mnie to ,że we wszystkich tych kolorowych pisemkach jest w połowie przynajmniej to samo, dlatego dziś po pracy  zajrzałam do biblioteki. Może zaciekawi mnie któraś z wypożyczonych pozycji... może choć w pracy będzie przez to ciekawiej . Dobrze chociaż ,że towarzystwo mam w porządku i miło i w miarę szybko leci nam przez to czas...
W telewizji znowu leci mecz barcelony a ja nie mogę nawet na niego zerknąc;/ brak telewizora doskwiera mi coraz bardziej;/ ipla to nie to samo ;/
Ale bardziej brakuje mi śpiewu ... nie mam gdzie się go uczyć profesjonalnie i jak ;/ lekcje w Krakowie kosztują dużo czasu i pieniędzy;/  a ja czas mam tylko w tygodniu po godzinie 18 a stówe za lekcję mi szkoda. I brnę w tej beznadziei nie widząc dla siebie przyszłości... a chciałabym od tego życia coś więcej...
coraz częściej myślę o jakimś castingu czy czymś tego typu... Muszę się jeszcze zastanowić jak miałabym to zorganizować...
Tymczasem kończę tę trochę jałową wypowiedź...
Aha mam pytanie:p
Na jaki kolor pomalować ściany przy brązowych meblach? Liczę że mi coś doradzicie:)

środa, 26 czerwca 2013

come back

 Znowu miałam przerwę;/ nie bardzo wiem czy w ogóle nadaję się , do tego ,żeby prowadzić bloga . Zdjęć nawet nie mam jak robic , gdyż pogoda za  oknem komplikuje wszystkie modowe plany , pozostają jedynie studyjne sesje a że studia nie mam to i zdjęć modowych brak. W sumie miałam chwilę czasu aby się zastanowić o czym właściwie chciałabym pisać . Myślę ,że będzie ciekawiej , dużo ciekawiej niż było tu wcześniej. Dziś zostawiam was ze zdjęciami z komunii mojego brata z maja :)