Wrócili :(
Ah : ten wyjazd na pewno zostanie w naszej pamięci na zawsze :) pewnie przez rok do przyszłych wakacji będziemy go wspominać bardzo zawzięcie . Ale do rzeczy . Pierwsze co zaskoczyło mnie i zarazem niesamowicie zirytowało to ludzie szukający lokatorów i biegający za turystami wołając : "Może pokoik dla państwa ?".I tak zdziwiłam się ,że taksówkarz zapytany o drogę udzielił nam informacji Przemoknięci i zdenerwowani dotarliśmy na miejsce . Ah !, jaka czułam się wtedy szczęśliwa :) Pokój okazał się ładny , przestronny i ogólnie wszystko było na tak. Jak wstaliśmy to nawet pogoda się poprawiła :) Kołobrzeg okazał się pięknym miastem pełnym pełnym życzliwych kierowców ustępujących nam drogę przy każdym przechodzeniu przez jezdnię , pysznych lodów i Gofrów <mniam > a takiej pizzy jak tam to jeszcze nie jadłam tu nigdzie w okolicy . ;) Szkoda tylko ,że mieliśmy tak mało słońca i opalać za bardzo się nie dało , właściwie tylko dwa dni były takie ciepłe. I tak będąc nad morzem dużo spacerowaliśmy . Jednak klimat tamtego miasta jest niesamowity. Co mi się jeszcze podobało ? to bardzo piękne centrum ogrodnicze "Żulicki " ah czego tam nie było :))U nas czegoś takiego nie ma .Tyle pięknych parków i miejsc wypoczynku niestety w najbliższej okolicy zdecydowanie brak .Nawet klubu tu nie ma. Widok na dworcu w Trzebini sprawił ,że jeszcze bardziej zatęskniłam za Kołobrzegiem ... Ta szarość dworca w porównaniu z tamtejszym mnie jakoś dobiła ale i zmotywowała. Trzeba zbierać na kolejny wyjazd .Bo podczas tego dowiedziałam się, że jestem szczęściarą mając takiego cudownego faceta :))
Chyba nikt o mnie tak nigdy nie dbał jak on<333
Ogólnie to jestem szczęśliwa , z radością mogę wrócić do pracy jutro . a wam życzę miłego popołudnia !:) Zmykam podzielić się wrażeniami z moją Ewelinką :)ciał :)






