Eh jakie to życie jest nieprzewidywalne... Żyje sobie ktoś spokojnie , jest osoba w kwiecie wieku... Nagle umiera... Bliscy cierpią , nie mogąc zrozumieć co się stało , dlaczego śmierć im ich zabrała... A osoby postronne starają się objąć opieką współczują danej osobie ... Ja dziś zapalam świeczkę na jej grobie.. Nie wiem czy dotrę na pogrzeb , gdyż jest to dość daleko , mam nadzieję ,że będzie z nim cała moja klasa a przynajmniej większość... [*]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz